fbtw
Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 
Kadra Młodzieżowa

Wciąż powiększa się grono dziciaków, które chcą skakać, i być jak Kamil Stoch czy chociażby Mistrz Świata z Seefeld Dawid Kubacki. Jest to świetna wiadomość, albowiem zaplecze młodych dobrze skaczących zawodników jest bardzo potrzebne, gdyż aktualni zawodnicy z Kadry Narodowej, chcoć chciało by się by skakali jak najdłużej, niestety stają się coraz starsi. 

"Kiedyś była Małyszomania, teraz jest Stochomania. Widać to w samych klubach" - Uważa Jan Szturc 

Adam Małysz stwierdza, że w przypadku Szturca, działa już samo nazwisko szkoleniowca. To "trener wszech czasów", dzieci go uwielbiają. Miał okres, kiedy nie trenował. Potem wrócił i po ponownym rozpoczęciu szkolenia, nagle pojawili się nowi chętni do skakania.

Dyrektor w PZN widzi postęp i rozwój nie tylko w Wiśle. 

"Teraz powinno być łatwiej. Jest więcej zawodników, którzy mogą stawać na podium i wygrywać. Dzieciaki mają na kim się wzorować. Jak nie na Piotrku Żyle, to na Dawidzie Kubackim. Jak nie na Dawidzie, to na Kamilu Stochu. To jest dla nas jeden z lepszych okresów do zachęcenia dzieciaków, aby przyszły na skocznie " - zaznacza w rozmowie dla WP sportowe fakty. 

Dzisiejszy postęp technologiczny daje nam ogromne możliwości. Poziom szkolenia i organizacja treningów jest na zupełnie innym poziomie ( widać to także po wynikach osiąganych przez naszych młodszych zawodników), niż chociażby za czasów Roberta Matei, Wojciecha Skupnia czy Łukasza Kruczka którzy mieli znacznie mniejsze szanse na rozwój. Nabór prowadzony z kilkudziesięciu dzieciaków, a nie kilkunastu, też robi zdecydowaną różnicę. Lecz nigdy nie wiadomo ile to potrwa. 

"To jest problem i trudno przewidywać poprawę. Teraz jednak tworzą się kluby, choćby Eve-nement, gdzie dzieciaki mają świetne warunki. I ciągle pojawiają się nowi. Oby ta tendencja trwała jak najdłużej" - Mówi orzeł z Wisły

Ciągle zwiększające się grono dzieci interesujących się skokami, oznacza nowe talenty. Szturc podkreśla, że widzi "perełki". Mamy takich zawodników w wieku od ośmiu do jedenastu lat.

"Startują z powodzeniem ze swoimi rówieśnikami z zagranicy. Miejmy nadzieję, że ich kariera będzie wciąż się rozwijać. Niebawem przejdą na skocznie normalne. A jak tam sobie poradzą, dopiero się okaże" - Wyjaśnia pierwszy trener Adama Małysza

 "Większość z zawodników zastanawia się, co dalej. Jest świetnie, kiedy odnosi się sukcesy, ale w momentach kryzysowych może być naprawdę trudno. Młodzież wchodzi w dorosły wiek i zdaje sobie sprawę z tego, że nie ma pieniędzy na utrzymanie. Wielu z nich nie poszło na studia, bo skoncentrowało się na sporcie" - relacjonuję Małysz

Wtenczas statystyki są bezwzględne, Dyrektor w PZN podsumowuje, że jest naprawdę dobrze już w sytuacji, kiedy z 30 zawodników z naboru, do wieku seniorskiego zostaje pięciu. To chłodzi nadzieje, ale wybór z większej liczby skoczków niemal zawsze skutkuje dobrymi wynikami w grupie seniorskiej.

Źródło: WP Sportowe fakty
Fotografia: Natalia Kołsut

INNE ARTYKUŁY W TEJ KATEGORII

strefa komunikacji

Newsletter

NEWSletter portalu SkokiExpress.pl to codzienne informacje związane ze skokami narciarskim, które wysyłamy na Państwa adres e-mail! W naszym NEWSletterze znajdą Państwo m.in. zapowiedzi i podsumowania konkursów, wyniki, ciekawostki i wiele innych.

Facebook