fbtw

We wtorek, 5 maja, na obiektach Skalite w Szczyrku polskie skoczkinie oddały pierwsze skoki przed sezonem zimowym. Oczywiście, trening odbył się z zachowaniem wszelkiej ostrożności.

„To były dobre zajęcia, choć te pierwsze treningi na skoczni zawsze są ostrożne. Po długiej przerwie trzeba wrócić i zaznajomić się z nowym środowiskiem, bo ono nie jest takie, do jakiego człowiek jest przyzwyczajony. To były trochę dziwne zajęcia, bo z zachowaniem dystansu, choć nie wszystko da się zrealizować w taki właśnie sposób” – skomentował Łukasz Kruczek w rozmowie z Onet Sport. Jak łatwo się domyślić, rozgrzewka, czy przebieranie się w szatniach można zrobić osobno lub zachowując bezpieczną odległość, jednak przy imitacji skoku nie jest to wykonalne.

 „Wciąż musimy nadrabiać dystans, jaki dzieli nas do światowej czołówki, dlatego chcemy oddać jak najwięcej skoków przed zimą. Mamy coraz większe aspiracje i ambicje. Pojedyncze zawody pokazały, że można być w światowej czołówce. Udowodniła to Kinga Rajda. Chcemy jednak pokazywać się szerszą grupą” - opowiadał Kruczek. Nasze zawodniczki jako pierwsza reprezentacja rozpoczęły zajęcia na skoczni.

Jednak treningi na skoczni odbywają się tylko dwa razy w tygodniu, a przez resztę dni ćwiczą same. Miejmy nadzieję, że zaczęcie przygotowań przed innymi opłaci się naszym reprezentantkom oraz, że niedługo sytuacja pozwoli trenować w normalnych warunkach.

Źródło: sport.onet.pl
Fotografia: Zbiory własne

INNE ARTYKUŁY W TEJ KATEGORII

strefa komunikacji

Newsletter

NEWSletter portalu SkokiEXRESS.pl to zbiór najważniejszych informacji z danego dnia, które wysyłamy do Państwa na pocztę e-mail. Zachęcamy do zarejestrowania swojego adresu e-mail, aby otrzymywać powiadomienia.

Facebook