fbtw
Logo

Wydawać by się mogło, że maski ochronne to temat, który rozpowszechnił się dopiero w ciągu ostatnich miesięcy. Jednak historia skoków narciarskich pokazuje, że ich noszenie było popularne już w ubiegłym stuleciu – nawet wśród zawodników ścisłej światowej czołówki.

Po raz pierwszy maski pojawiły się już w 1989 r., choć były zakładane tylko przez jednego zawodnika. Włoch Roberto Cecon – bo o nim mowa – założył je podczas Mistrzostw Świata w Lahti, gdzie zajął miejsca w pierwszej piętnastce. Pod koniec lat 90. widok zawodnika w masce nie budził już takiego zdziwienia. Skakali w niej m. in. obecny trener Japończyków – Hideharu Miyahira, Fin – Tami Kiuru, Japończyk – Takanobu Okabe oraz Niemcy – Stephan Hocke i Georg Spaeth. Do tego grona należał także utytułowany Janne Ahonen, którego nawet nazywano później „Maską”.

Rola maski w tamtych latach nadal nie jest jednoznaczna. Trener reprezentacji kobiet – Łukasz Kruczek – w wywiadzie dla TVP Sport powiedział, że była to jedynie moda i nic poza tym. „Mówiło się, że są lepsze aerodynamicznie, ale nikt tego nie udowodnił”.

Choć w ostatnich dniach maska stała się symbolem ostrożności i ochrony przed wirusem, to jednak w skokach ich noszenie ostatecznie zostało zabronione – właśnie ze względów bezpieczeństwa. Okazało się, że mogłyby one stać się przyczyną dodatkowych zranień na twarzy podczas ewentualnego upadku skoczka.

Źródło: Informacja własna, TVP Sport
Fotografia: Zbiory własne

INNE ARTYKUŁY W TEJ KATEGORII

strefa komunikacji

Newsletter

NEWSletter portalu SkokiEXRESS.pl to zbiór najważniejszych informacji z danego dnia, które wysyłamy do Państwa na pocztę e-mail. Zachęcamy do zarejestrowania swojego adresu e-mail, aby otrzymywać powiadomienia.

Facebook