fbtw

Wielu skoczków narciarskich zza granicy karierę skoczka łączy z byciem policjantem. Jest to zapewniane przez Związki Sportowe, aby po zakończeniu przygody ze sportem mieć możliwość zatrudnienia, jedną z takich osób jest Markus Eisenbichler. 

Sukcesy w sporcie są nierozłącznie związane z byciem sławnym i rozpoznawalnym, jednak Markus mistrz świata z Seefeld nie narzeka na nadmierne zainteresowanie swoją osobą. Jak sam przyznał najczęściej ludzie rozpoznają go na lotnisku. 

Swoją decyzję o wstąpieniu do Policji Federalnej Eisenbichler w rozmowie z Passauer Neue Presse skomentował następująco: "Myślę, że bardzo dobrze zrobiłem. Ten krok był tego warty. Moim celem jest pozostanie w Szkole Sportowej Policji Federalnej w Bad Endorf. To nie jest normalna praca, to jak rodzina".

Niemiec wyjaśnia, że bycie policjantem nie przeszkadza mu w trenowaniu, wręcz przeciwnie. Nawet podczas pobytu w rodzinnej miejscowości, na początku epidemii koronawirusa, wypożyczał sprzęt treningowy z policyjnego ośrodka sportowego. "Pracowało tam wielu byłych sportowców, z którymi trenowałem" - dodał Markus na zakończenie.

Źródło: sport.interia.pl
Fotografia: Zbiory własne

INNE ARTYKUŁY W TEJ KATEGORII

strefa komunikacji

Newsletter

NEWSletter portalu SkokiEXRESS.pl to zbiór najważniejszych informacji z danego dnia, które wysyłamy do Państwa na pocztę e-mail. Zachęcamy do zarejestrowania swojego adresu e-mail, aby otrzymywać powiadomienia.

Facebook