fbtw
Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 
Skocznie Certak w Harrachovie

W dotychczasowych czterdziestu edycjach Pucharu Świata rywalizacja została rozegrana w pięćdziesięciu ośmiu miejscowościach. W nadchodzącym sezonie zawody rozegrane zostaną w dwudziestu jeden. Spośród pozostałych trzydziestu siedmiu znajduje się wiele obiektów lubianych przez widzów, którzy rokrocnie ubolewają nad ich brakiem w kalendarzu. Przyjrzyjmy się niektórym z nich.

Nasze zestawienie rozpoczniemu na kontynencie amerykańskim. Co prawda, Amerykanie i Kanadyjczycy nie zapisali się w szczególny sposób w historii światowych skoków, lecz na terenie Ameryki Północnej znajduje się kilka interesujących obiektów.

Pine Mountain - Iron Mountain

Ten położony w stanie Michigan obiekt wielokrotnie gościł zawody Pucharu Świata, zaś ostatni raz miało to miejsce na początku 2000. roku. Skocznia K120 charakteryzuje się stromym rozbiegiem, długą bulą z następującym tuż po niej stromym zeskokiem. Swoim profilem przypomina nieco skocznię Ruka w Kuusamo. Jej profil umożliwia loty znacznie przekraczające granicę punktu HS, umiejscowionego na 133. metrze. Co prawda, oficjalny rekord obiektu wynosi 140 metrów i należy do Masahiko Harady, lecz podczas zawodów Pucharu Kontynentalnego w 2018 roku, Norweg Halvor Egner Granerud poszybował tu na odległość 143 metrów, zaś jego kolega z kadry - Marius Lindvik w seriach treningowych wylądował o metr dalej. Wadą skoczni jest nieco przestarzały profil, oraz archaiczny sposób, w jaki skoczkowie dostają się na górę obiektu - skocznia nie posiada bowiem wyciągu, toteż zawodnicy wspinają się po schodkach, znajdujących się wzdłuż rozbiegu. Iron Mountain miało gościć zawody Pucharu Świata w nadchodzącym sezonie, lecz brak wymaganych przez FIS moderjizacji (łącznie z budową wyciągu) sprawił, iż Amerykanie nie zorganizują zawodów tej rangi. Mimo to, nie ustają w walce i na skoczni postępują prace modernizacyjne. Mówi się, że do Iron Mountain właśnie zawita karuzela Pucharu Świata w ostatnim weekendzie przed Mistrzostwami Świata w Oberstdorfie w 2021 roku.

Copper Peak - Ironwood

Specyficzny obiekt, będący niewiele większym od skoczni w Willingen jest zarazem najmniejszym z grona obiektów mamucich. Jej punkt konstrukcyjny wynosi 145 metrów, zaś wielkość - 175 metrów. Rekord, należący do Matthiasa Wallnera i Wernera Schustera wynosi 158 metrów i został ustanowiony podczas ostatnich międzynarodowych zawodów na tym obiekcie. Te odbyły się ponad ćwierć wieku temu. Obiekt zawody Pucharu Świata gościł tylko raz, w 1981 roku. Od dłuższego czasu nie ustaje temat modernizacji skoczni - za każdym razem jednak data oddania jej do użytku jest odsuwana w czasie z przyczyn finansowych. Jak dotąd znany jest tylko projekt zmodernizowanego obiektu: kąt natarcia zeskoku miałby zostać zmniejszony do 36 stopni, punkt K przesinuęty na 170. metr, zaś punkt HS - na 185. Ponadto, miałby pojawić się również igielit, zaś sami organizatorzy chętnie widzieliby u siebie zawody kończące Letnie Grand Prix. Dopóki jednak nie znajdą się fundusze na modernizację obiektu, plany te nie zostaną niestety zrealizowane.

Olimpijska - Whistler

Skocznie w Whistler, Puchar Świata gościły tylko raz - w 2009 roku. Wtedy to podczas drugiego konkursu, Austriak, Gregor Schlierenzauer poszybował na fantastyczną odległość 149 metrów. Dodajmy, że punkt konstrukcyjny skoczni umiejscowiony jest na 125. metrze, zaś HS - na 140. Kompleks skoczni bardzo dobrze kojarzy się Polakom, wszak Adam Małysz podczas Igrzysk Olimpijskich 9 lat temu zdobył tam dwa srebrne medale, ulegając jedynie Simonowi Ammannowi, który wtedy był w życiowej formie. Mówiło się swego czasu o rozbiórce obiektów i przetransportowaniu ich do Kanady, jednak ostatecznie to nie nastąpiło. Na skoczniach sporadycznie organizowane są zawody drugiej i trzeciej ligi.

Z Ameryki przechodzimy do Azji. 

Olimpijska - Hakuba

Gwoli uściślenia - na dużej skoczni w Hakubie rokrocznie rozgrywane są zawody Letniego Grand Prix. Mając jednak na myśli zawody zimowego Pucharu Świata, obiekt ten spełnia wszelkie wymogi, by takowe mogły się nań odbyć. Do 2004 roku miała miejsce sytuacja, w której skoczkowie przed zmaganiami w Sapporo, w środku tygodnia przyjeżdżali na konkurs w Hakubie. Kibice z pewnością chcieliby obejrzeć dodatkowy konkurs w Japonii. Punkt konstrukcyjny największej ze skoczni wynosi 120 metrów, HS - 131, zaś rekord - 137 metrów.

Gornyj Gigant - Ałmaty

Kompleks kilku skoczni narciarskich, położony nieopodal największego miasta, zarazem byłej stolicy Kazachstanu - Ałmat. Otwarty w 2010 roku, kilkukrotnie gościł zawodników w ramach zawodów Letniego Pucharu Kontynentalnego, Letniego Grand Prix, zaś w 2016 roku - Pucharu Świata. W 2015 roku rozegrano tam Mistrzostwa Świata Juniorów, zaś dwa lata później - Uniwersjadę. To właśnie jej organizacja, a właściwie potrzeba zabezpieczenia funduszy sprawiły, że pomimo zgłoszenia, zawody Letniego Grand Prix na największym z obiektów wchodzących w skład kompleksu zostały odwołane. Kibice pozytywnie zapamiętali skocznię K125 po rozegranych tam zimą 2016 roku zawodach Pucharu Świata. Niestety, nie zanosi się na zbyt szybki powrót międzynarodowej rywalizacji do byłej stolicy Kazachstanu - obecnie większość zawodów odbywać się będzie na obiektach w Szczuczyńsku. Wielkość największej ze skoczni wynosi 140 metrów, zaś oficjalny rekord, ustanowiony przez Severina Freunda jest półtora metra dłuższy, jednak Peter Prevc uzyskał tuta aż 145 metrów.

Kiremitliktepe - Erzurum

Położony w północno-wschodniej części Turcji kompleks powstał przy okazji budowy od zera skoków narciarskich w tym kraju. Całemu temu procesowi przewodniczył Vasja Bajc, utalentowany słoweński trener, pracujący obecnie z kadrą Węgier. W 2011 roku zorganizowano tu Uniwersjadę (podczas któej Słoweniec, Matej Dobovsek poszybował na odległość 143,5 metra), zaś rok później - Mistrzostwa Świata Juniorów. Były one bez wątpienia udane dla reprezentantów Polski - srebro w rywalizacji indywidualnej zdobył tu Aleksander Zniszczoł, również na drugim stopniu podium stanęła nasza juniorska drużyna. Co więcej, rekord skoczni (112 metrów) należy do Klemensa Murańki. W 2014 roku wskutek trzęsienia ziemi, obiekty zostały poważnie zniszczone, lecz udało się odbudować je w miarę szybko i sprawnie. Zorganizowano tu jeszcze kilka konkursów Pucharu Kontynentalnego (w 2017 roku na starcie stanęło zaledwie 28 zawodników), lecz z uwagi na niestabilną sytuację polityczną, przybycie skoczków z całego świata jest póki co wątpliwe. 

Przenosimy się do Europy, gdzie znajduje się najwięcej pominiętych obiektów.

Bauhenk - Kranj

Obiekt, który od kilku lat otwiera letnią rywalizację, za sprawą rozgrywanych tu na początku lipca konkursów Letniego Pucharu Kontyentalnego. Pomimo, iż są to zawody drugiej ligi, gospodarze dbają o to, by nieobecni kibice mogli śledzić rywalizację. Rokrocznie udostępniana jest transmisja na żywo, dostępna w Internecie. Pomimo niezbyt licznej widowni, atmosfera jest bardzo przyjemna, zaś z uwagi na korzystne położenie obiektu (znajduje się on w lesie), oraz dobre warunki pogodowe wielu kibiców chciałoby, by w Kranju zagościły zawody Pucharu Świata. Raz odbyła się nawet próba ich zorganizowania, lecz ostatecznie rywalizacja odbyła się w położonym niedaleko austriackim Villach. Punkt konstrukcyjny ustauowany jest tu na setnym metrze, wielkość skoczni to 109 metrów, zaś rekord, należący do Petera Prevca wynosi aż 119 metrów. 

Bloudkova Velikanka - Planica

Większość kibiców kojarzy Planicę z obiektem Letalnica, skonstruowanym przez braci Vlada i Janeza Gorisków. Nieopodal jej znajduje się jednak nieco już zapomniana przez kibiców, oryginalna Velikanka, zbudowana w 1934 roku przez Stanko Bloudka była pierwszą skocznią, na której przekroczono granicę 100 metrów. Od 1980 roku, regularnie zarówno na Letalnicy, BloudkovejSrednijej Velikance organizowano zawody Pucharu Świata (w 1998 roku, Noriaki Kasai osiągnął tutaj 147,5 metra). Od tego czasu, zawody rozgrywano wyłącznie na Letalnicy, zaś skocznie obok zaczęły podupadać. W 2001 roku skocznia zawaliła się, lecz 10 lat później podjęto próbę odbudowy. W 212 roku została otwarta, by 2 lata później gościć zamykające sezon 2013/2014 zawody Pucharu Świata (Letalnica była wówczas przebudowywana). Jej punkt konstrukcyjny umiejscowiony jest na 125. metrze, jej wielkość to 139 metrów, zaś oficjalny rekord, wynoszący 142 metry, należy od Petera Prevca. Anze Lanisek osiągnął tutaj aż 149 metrów, co uważane jest za najdłuższy oficjalny skok. 

Alpenarena - Villach

Obiekt jest dla polskich kibiców dość symboliczny. To właśnie tutaj, w grudniu 2001 roku, polska drużyna po raz pierwszy stanęła na podium konkursu drużynowego (na następny taki rezultat musieliśmy czekać ponad 7 lat). W 2007 roku odbyły się tutaj zawody Pucharu Świata (w zastępstwie za Kranj), zaś rokrocznie rozgrywane są tutaj zawody FIS Cup. Jej wielkość to 98 metrów, zaś rekord, wynoszący aż 104 metry należy do Michaela Hayboecka.

Andreas Kuettel-Schanze - Einsiedeln

Zbudowane w latach 2003-2005 obiekty, uważane wówczas za bardzo nowoczesne (porcelanowy najazd był wówczas nowinką techniczną w świecie skoków) były areną wielu konkursów Letniego Grand Prix. Zarówno zawodnicy, jak i kibice lubili tutaj przyjeżdżać, za sprawą sprawnej organizacji i przyjaznej atmosfery. Niestety, w 2017 roku postanowiono, że międzynarodowe zawody nie będą przez jakiś czas organizowane. Stało się tak za sprawą lokalnego referendum. Powrót rywalizacji do kantonu Schwyz jest jednak wysoce prawdopodobny. Parametry obiektu: punkt konstrukcyjny - 105, wielkość skoczni - 117, zaś rekord - 121 metrów.

Studio del Trampolino/Trampolino a Monte - Pragelato

Arena Igrzyssk Olimpijskich w 2006 roku, szczególny obiekt dla Kamila Stocha i Fumihisy Yumoto. Kompleks skoczni, zbudowany w latach 2002-2004 dwukrotnie gościł zawodników podczas zimowego Pucharu Świata w skokach narciarskich. W 2005 roku, podczas próby przedolimpijskiej, Kamil Stoch po raz pierwszy w swej karierze pokonał Adama Małysza. Podczas loteryjnego konkursu w 2008 roku, swoje jedyne w karierze zwycięstwo odniósł Fumihisa Yumoto. W konkursie indywidualnym podczas Igrzysk Olimpijskich, Thomas Morgenstern pokonał Andreasa Koflera różnicą 0,1 punktu. Kibice z pewnością chcieliby zobaczyć dodatkowy konkurs Pucharu Świata we Włoszech. W miejscowości położonej w zachodniej części Włoch panują dobre warunki śniegowe, dzięki czemu organizatorzy nie musieliiby martwić się o przygotowanie obiektów. Pomimo upływu lat, skocznie nadal są w dobrym stanie technicznym, w ten sposób organizatorzy nie musieliby martwić się o przyznanie homologacji. Tylko czy organizatorzy byliby zorganizowani organizacją zawodów?

Puijo - Kuopio

Przez wiele lat, Kuopio było ważnym przystankiem na trasie Pucharu Świata, jeszcze jako część Turnieju Skandynawskiego (de facto zastąpionego przez RAW Air). W odróżnieniu od znajdującego się od kilkunastu lat w kalendarzu Kuusamo, w Kuopio zawody rozgrywane były bezproblemowo (jedynie w 2015 przeniesiono rywalizację na obiekt normalny). Co więcej, w sezonie 2000/2001 rozegrano tu aż cztery konkursy - wskutek braku śniegu w centralnej części Europy, organizatorzy zaprosili zawodników jeszcze raz. Ostatni raz, zawody na skoczni Puijo rozegrano w 2016 roku. Wtedy też rekord skoczni, wynoszący 136 metrów ustanowił Daniel Andre Tande. Charakterystyczną cechą skoczni jest nieduża różnica pomiędzy punktem konstrukcyjnym, a punktem HS - wynosi ona jedynie 7 metrów (punkt K umiejscowiony jest na 120. metrze, zaś HS - na 127.). Niestety, w 2018 roku nad największym z obiektów zawisło widmo wyburzenia, z racji braku funduszy na jej przygotowanie. Rozegrane jednak w tym roku letnie Mistrzostwa Finlandii uspokoiły fanów obiektu. Problemem może być jedynie brak funduszy potrzebnych na dostosowanie skoczni do wymogów FIS. Jeśli jednak uda się tego dokonać, to Kuopio z powrotem zagości w kalendarzu.

Lugnet - Falun

Wraz z powolnym spadkiem formy szwedzkich skoczków, zainteresowanie skokami w Szwecji malało. W 2002 roku, arena Mistrzostw Świata z lat 1974 i 1993 zniknęła z kalendarza Pucharu Świata na 12 lat. W 2014 roku rozegrano tu konkurs jako próbę przed rozegranymi rok później Mistrzostwami Świata. Beznadziejne wyniki reprezentantów gospodarzy, oraz zakończenie kariery przez jej czołowych zawodników (w tym momencie, Szwecja nie posiada ani jednego zawodnika z prawem startu w Pucharze Świata) sprawiły, iż finansowanie skoków zostało zredukowane niemal do zera. Tym samym, świat skoków zostałzaskoczony wieścią, iż rozegrane tam zostaną konkursy cyklu FIS Cup. Spotkały się one z dużym zainteresowaniem kibiców i wydawało się, że zagoszczą na stałe. Tak się jednak nie stało. Mimo to, korzystne warunki pogodowe (według stanu na początek listopada) sprawiają, że skocznia przez długi czas jest naśnieżona, co zaprasza zawodników do trenowania. Niestety, wskutek braku zawodników na odpowiednim poziomie, powrót Pucharu Świata do Szwecji jest bardzo mało prawdopodobny.

Certak - Harrachov

Czy to na obiekcie K125, czy na K185, zawody Pucharu Świata do północnych Czech witały bardzo często. Niestety, obiekty okryły się niezbyt pozytywną sławą, po dużej ilości przekładanych lub przesuniętych zawodów, włącznie z problemami podczas ostatniej ważnej imprezy - Mistrzostw Świata w lotach, które odbyły się tu w 2014 roku. Wtedy to, rywalizację indywidualną okrojono do dwóch serii (zamiast czterech), zaś konkurs drużynowy nie doszedł do skutku. W tym czasie, uwaga przeniosła się do Liberca (gdzie miał być zorganizowany konkurs Pucharu Świata w sezonie 2014/2015, który w ostatniej chwili został odwołany), co sprawiło, że większość skoczni w Harrachovie zaczęła podupadać. Mimo to, latem br., grupa miejscowych działaczy, wsparta znaczącymi w świecie skoków personami ogłosiła zbiórkę funduszy na remont obiektów (środki można wpłacać >>tutaj<<). Niestety, kilka dni temu, organizacja imprezy docelowej, czyli Mistrzostw Świata w lotach w 2024 roku stanęła pod dużym znakiem zapytania. Wiele wskazuje jednak na to, że najważniejsza impreza rozgrywana w lotach do Czech jednak powróci, z racji braku innych kandydatur. W 2001 roku, z powodu braku organizacji zawodów w Zakopanem (Wielka Krokiew przechodziła wtedy gruntowny remont), bardzo dużo polskich kibiców zgromadziło się pod największą ze skoczni Certak, tworząc niesamowitą atmosferę. Niestety, modernizacja obiektu K185 wymaga dużych nakładów finansowych, celem nie tylko dostosowania jej do wytycznych FIS, ale przede wszystkim kwestii bezpieczeństwa zawodników. Skocznia posiada jednak niesamowity klimat, znana jest z dużych prędkości na progu, oraz wysokiej paraboli lotu. Jej rekord, wynoszący 214,5 metra współdzierżą Matti Hautamaeki i Thomas Morgenstern, ale Jurij Tepes poszybował tu na odległość 220. metrów, lecz nie zdołał ustać tej próby.

 

Źródło: Informacja własna
Fotografia: Natalia Kołsut

INNE ARTYKUŁY W TEJ KATEGORII

strefa komunikacji

Newsletter

NEWSletter portalu SkokiExpress.pl to codzienne informacje związane ze skokami narciarskim, które wysyłamy na Państwa adres e-mail! W naszym NEWSletterze znajdą Państwo m.in. zapowiedzi i podsumowania konkursów, wyniki, ciekawostki i wiele innych.

Facebook