fbtw
Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 
Logo

Tande to wielki talent światowych skoków narciarskich. Norweg ma na swoim koncie, wiele cennych zwycięstw i medali z imprez mistrzowskich. Może pochwalić się złotem z Igrzysk Olimpijskich w Pjongczangu 2018, które wywalczył z drużyną oraz złotym medalem indywidualnie podczas MŚ w Lotach z Oberstdorfu 2018. Na tej samej imprezie wywalczył również złoty medal drużynowo. Niestety jego dalsza kariera stoi pod znakiem zapytania. Młody zawodnik zmaga się z poważnymi problemami, które pozostawiła po sobie kontuzja kolana.

 

Daniel Andre Tande ma za sobą bardzo ciężki czas. Od kilku miesięcy zmagał się z kontuzją kolana, której doznał w Lahti na skutek upadku, w lutym 2019 roku. Niestety uraz okazał się na tyle poważny, że Tande musiał zrezygnować z dalszego skakania, nie biorąc udziału w Mistrzostwach Świata w Seefeld. Co było dla niego bardzo trudnym doświadczeniem.

Na tym jego problemy zdrowotne się nie skończyły, w sierpniu podczas treningu we francuskim Courchevel ponownie doszło do uszkodzenia kolana i uraz się pogłębił, co wykluczyło Daniela z drugiej połowy sezonu letniego.

Tande wyznał w wywiadzie z Norweską Agencją Informacyjną, że kontuzja pozostawiła trwały ślad, z którym zmagać się będzie przez całe swoje życie. Jest to dość uciążliwe i przeszkadza, podczas zwykłych czynności.

„Prawdopodobnie nigdy nie będę w stanie przykucnąć. To jest trochę denerwujące” – powiedział w wywiadzie dla NTB.

Dla skoczka narciarskiego jest to bardzo duży problem, biorąc pod uwagę fakt, jaką pozycję dojazdową musi przyjąć na rozbiegu skoczni. Norweg jest jednak spokojny.

„Podczas dojazdu do progu przykuc, nie jest tak głęboki, nie powinno mi to przeszkadzać w oddawaniu skoków” – tłumaczył Daniel.

Kilka tygodni temu, po treningach w Trondheim, Tande mówił w wywiadach, że chce wystartować w Wiśle na inauguracji Pucharu Świata 2019\2020. Podkreślał, że jest do tego przygotowany i będzie walczył o miejsce w drużynie.

„Oczywiście będę gotowy na otwarcie Pucharu Świata, co jest zdecydowanie moim celem, nie sądzę, że to problem, mam nadzieję, że do tego czasu będę bliżej mojego najwyższego poziomu”- wyznał w rozmowie.

Daniel Andre Tande, mimo młodego wieku, to już bardzo doświadczony zawodnik. Doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że powrót do skakania sprzed kontuzji nie będzie prosty, tylko ciężkie treningi i eliminacja błędów, będą w stanie przybliżyć go do dawnej formy.

„Oczywiście nie wrócę od razu do mojego najwyższego poziomu, potrzebuję jeszcze kilku skoków”-zakończył.

Daniela bardzo często dotykają różnego rodzaju kontuzje i problemy ze zdrowiem. Oprócz wymienionych urazów, z którymi musiał się zmagać i które niestety pozostawiły trwały ślad w ciele zawodnika, wykryto u niego również syndrom Stevensa-Johnsona.

Daniel nie zamierza rezygnować ze skakania, chce wrócić do dobrej dyspozycji i mimo tylu przeciwności, z jakimi musi walczyć, nie poddaje się. Oby jego upór doprowadził go, do osiągnięcia wyznaczonych przez siebie celów.

Źródło: NTB / Berkutschi
Fotografia: Zbiory własne

INNE ARTYKUŁY W TEJ KATEGORII

strefa komunikacji

Newsletter

NEWSletter portalu SkokiExpress.pl to codzienne informacje związane ze skokami narciarskim, które wysyłamy na Państwa adres e-mail! W naszym NEWSletterze znajdą Państwo m.in. zapowiedzi i podsumowania konkursów, wyniki, ciekawostki i wiele innych.

Facebook